Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bielenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bielenda. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lipca 2013

BIELENDA, GRANAT, PEELING OWOCOWY + MASECZKA KONDYCJONUJĄCA - RECENZJA

Witajcie! Ostatnio w poście zakupowym klik, pokazywałam Wam maseczkę zakupioną w Biedronce, o której dzisiaj mowa :)

* Opakowanie i pojemność : Produkt dostajemy w postaci dwóch 5g saszetek. Wyraźna szata graficzna dodatkowo przyciąga uwagę. Mi peeling starczył na 3 użycia, maseczka na 4.

* Konsystencja i zapach:
 Peeling ma konsystencje gęstego, przeźroczystego żelu w którym utopione są czarne i białe drobinki. Zapach jest przyjemny, lekki i świeży aczkolwiek mało wyczuwalny.
Maseczka ma konsystencje lekkiego, białego kremu. Szybko się wchłania. Zapach taki sam jak w przypadku peelingu

* Co obiecuję producent : Wyjątkowy, wygodny w użyciu zabieg o silnym działaniu nawilżającym i regenerującym; ekspresowo przynosi odświeżenie oraz przywraca komfort i świetną kondycję skórze normalnej. 

* Skład:

Skład: Peeling: Aqua (Water), Glycerin, Glyceryl Polyacrylate, PEG-12 Dimethicone, Polyethylene, Polysorbate 20, Punica Granatum Fruit Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Shell Powder, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer,Triethanolamine, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Lilial, CI 17200 (Acid Red 33), Mica, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxides).
Maseczka: Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Tiglyceride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Cetereth- 18, Glyceryl Stearate, Urea, Punica Granatum Friut Extract, Nacinamide, Aleurites Maluccane Seed Oil, Panthenol, Sorbitan Olivate, Glucose, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Sodium Lactate, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Polysyliscone- 11, Ethylhexyl, Hydroxystearate, Ammonium, Acryloyldimethyl-taurate/VP Copolymer, Phenoxyethanol, Metylparaben, DMDM Hydantion, Etylparaben, Parfum (Fragrance), Hydroxycitronellal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Cl 17200 (Acid Red 33)


* Cena: ok.4zł
Jak mogłam nie zauważyć tych nacięć do otwierania?!
* Moja opinia: Maseczka skusiła mnie głownie swoją promocyjną ceną (ok.2zł) oraz szatą graficzną. Po pierwszym użyciu przepadłam. Peeling ściera bardzo dobrze, okazuję się bowiem że obok widocznych na zdjęciu czarnych drobinek występuję mnóstwo białych. Maseczka szybko się wchłania, pozostawiając miłe uczucie nawilżenia nawet po całej nocy. Moja ocena 10/10. Gdyby były tych produktów pełne opakowania, byłabym pierwsza w kolejce :).

Używałyście kiedyś maseczek Bielendy? Jakie są wasze wrażenia?

PS. Parę dni zdarzyło się coś dla mnie bardzo ważnego. Mój blog zyskał 20 obserwatorów. Dziękuję Wam za każdy komentarz i każdą aktywność na blogu, dajecie mi mnóstwo motywacji! :*