Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2013

Maybelinne the rocket volume express mascara - recenzja

Witajcie! :)
Święta, święta i po świętach.


Opakowanie i pojemność: Produkt zamknięty w wyrazistej, 9,6ml "butelce?". Opakowanie przyciąga wizualnie, może sprawiać wrażenie lekkiego kiczu, jednak dla mnie nie jest to przesadzony efekt. 


Szczoteczka: Duża, silikonowa, jednak wygodna w użytkowaniu. Dobrze rozczesuje rzęsy, nie sprawia mi kłopotów z malowaniem dolnych (duży plus). 


Demakijaż: I tutaj niestety nie będzie kolorowo. Produkt ciężko schodzi z rzęs. Czasami potrzebuję dwóch wacików na jedno oko, co jest moim zdaniem dość uciążliwe szczególnie gdy padam ze zmęczenia i chcę jak najszybciej uporać się z demakijażem ;) 


Podsumowując: Pierwszym faktem, który trzeba zauważyć jest to, iż maskara niestety odbija się na powiece. Wolno zasycha. Duży plus za to, że potrafię pomalować nią dolne rzęsy. Bardzo podoba mi się kolor produktu, głęboka czerń, nie zawiera szarawych tonów. Na zdjęciu powyżej można zauważyć efekt "owadzich nóżek", moje rzęsy jednak ostatnio się trochę pogniotły i ciężko mi się z nimi współpracuję. Ogółem produkt spełnił moje oczekiwania, jest to jednak maskara, która nie zajmie jak na razie pustego miejsca #1.



Brzuchy napełnione?! Z prezentów zadowolone? Chwalić się co tam dostałyście! :) 

wtorek, 16 lipca 2013

BENEFIT BAD GAL LASH MASCARA - RECENZJA

witajcie! :) 
dziś mam dla was recenzje dość kontrowersyjnego tuszu. Często się zdarzało, że gdy pisałam dziewczyną jakiej maskary ostatnio używam odpowiadały: widziałam na jakimś teście, beznadziejny. Gdy czytałam recenzje, często bloggerki myliły pojęcia "zły" i "nie warty swojej ceny". Postaram się przedstawić ten tusz jak najdokładniej potrafię :) 



*Opakowanie: Klasyczne  dla maskar. Szybko się rysuję, a napisy schodzą w dramatycznie szybkim tempie. Szata graficzna prosta, nic wyszukanego. 

*Zapach, kolor, konsystencja: Zapach delikatny, "maskarowy". Kolor czarny, nie jest to jednak czerń nicości :P. Konsystencja bardzo gęsta.


*Szczoteczka: Gruba, precyzyjność średnia w kierunku do dobrej. Dużym minusem jest nadmiar zbierający się na końcu aplikatora. 


*Demakijaż: Szybki, nie stanowi większych problemów.

źrenice zwężają się gdy widzą coś nieprzyjemnego, czyżby wytuszowane rzęsy im się nie podobają :P?
* Moja opinia: Lubię ten tusz za dobre rozdzielanie rzęs. Z pewnością przypadnie on do gustu dziewczyną ceniącym naturalny look. Dobrze podkreśla rzęsy, bardziej wydłuża niż pogrubia. Tusz dostałam jako prezent jednak z tego co się orientuję jego cena to 99zł. Skutecznie mnie odrzuca również zdzieranie napisów, co jak co ale po takiej cenie powinni zadbać o estetykę. W dodatku ta ilość na końcu szczoteczki. Ogółem kosmetyk przypadł mi do gustu jednak nie wrócę do niego. Nie jest wart swojej ceny. 

Słyszałyście o tym produkcie? Jakie są wasze odczucia? Czego Wy używacie? Koniecznie dajcie znać! :)

PS. Post miał opublikować się na 30 obserwatorów. A tu proszę już ponad!:) Znów Wam dziękuję z całego serducha! Jesteście najlepsze :*

sobota, 22 czerwca 2013

SEPHORA OUTRAGEOUS VOLUME - BUBEL!

bardzo rzadko się zdarza aby jakaś maskara mi nie odpowiadała. Dlatego gratulacje dla Sephory, musieli się nieźle postarać ;)

* Opakowanie: Eleganckie, "pikowane", wygodne w trakcie trzymania. Glamour, luksus, coś co przykuwa wzrok. Wszystko piękne gdyby nie zdzierające się napisy i szybko rysująca się powierzchnia.


* Szczoteczka: Długa, gruba, prosta, silikonowa szczoteczka z krótszymi i dłuższymi wypustkami, stanowczo utrudnia aplikacje, nie rozczesuje rzęs, wręcz przeciwnie - skleja je.

* Konsystencja: Średnio gęsta, błotnista, w kolorze głębokiej czerni. Bardzo wolno zasycha.

* Zapach: hm. nie jest zbyt przyjemny aczkolwiek nie jest bardzo wyczuwalny, ot taki "maskarowy".
* Co obiecuje producent:
dramatic to to jest napewno, ale czy o to chodziło wykonawcą?



* Cena: ok. 50zł
* Demakijaż: W trakcie próby usunięcia makijażu, cały tusz się rozmazuję na oku. Pozostawia gumowe i po wywijane rzęsy w każdą stronę.

* Moja opinia: Stanowcze nie, chyba że chcemy wyglądać dramatycznie, jakbyśmy przylepili odnóża owadów, po czym przykleili je w innym miejscu zostawiając piękny czarny ślad po poprzednim doklejaniu. Pozdrawiam nauczycielkę biologi, chyba już wiem, jakiego tuszu używa. Efekt jest nieestetyczny, maskara rozmazuje się, plącze, klei. Zmarnowane 50zł, a maskara nadaję się do kosza. Stanowczo odradzam.


Mieliście styczność z tym produktem, jakie są wasze wrażenia?