czwartek, 4 lipca 2013

SYOSS SPRAY STYLIZUJĄCY HEAT PROTECT - RECENZJA

Witajcie! :) Dziś recenzja już zdenkowanego kosmetyku, tak jak wspominałam, raczej do niego nie wrócę.

* Opakowanie i pojemność: produkt dostajemy w 250ml smukłej butelce z atomizerem który w ogóle nie przypadł mi do gustu. Produkt nie daje delikatnej mgiełki, a wręcz nierównomiernie oblewa nam włosy. Czasem trzeba nacisnąć kilka razy by cokolwiek opuściło zawartość buteleczki.

swoją drogą jestem dumna z tego zdjęcia! :)

*Konsystencja i zapach: kosmetyk ma konsystencje wodnistą. Zapach chemiczny, wręcz duszący, wyczuwalny tylko podczas aplikacji. 

*Skład: 

*Co obiecuję producent: Wysoce skuteczne formuły stworzone przy udziale i stosowane przez fryzjerów. Spray stylizujący Heat Protect dla idealnie prostych włosów. Chroni włosy przed wysoką temperaturą oraz sprawia, że stają się proste, gładkie i pełne blasku. Zawiera składniki chroniące przed wysoką temperaturą do 200 st. Celsjusza. Zapewnia doskonałą kontrolę gładkości włosów. Wygładza włosy i redukuje puszenie się kręcących się włosów. 


*Cena: ok.15zł



* Moja opinia: Już od pierwszego psiknięcia wiedziałam, że nie będzie to przyjaźń na lata - atomizer. Z początku myślałam, że mam po prostu felerny model, jednak czytając opinie dziewczyn na wizażu wszystkie miały z nim taki problem. Produkt oblepia włosy, sprawia, że są matowe i przesuszone dodatkowo zwiększa trudności z rozczesywaniem. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć na ile chronił moje włosy (bardziej wmawiam sobie, że jednak chronił). Daje mu 2/10. 1 za ładne opakowanie a 2 za to, że może coś tam chronił. Raczej już więcej się nie spotkamy.

Czy są tutaj jakieś prostomaniaczki? Jakich produktów Wy używacie do zabezpieczenia włosów? Koniecznie dajcie znać! :)

26 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że przesusza, ma alkohol wysoko w składzie :(
    nie prostuję włosów, więc nie mam pojęcia, co jest skuteczne przy zabezpieczaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz już wiem, jednak kupiłam go jeszcze kiedy kompletnie nie zwracałam uwagi na składy :D

      Usuń
  2. Bardzo kiepski produkt :( Ja z natury mam włosy proste jak druty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę włosów w takim razie :)

      Usuń
  3. Miałam ten sam problem z tą odżywką, zupełnie nie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie urzywam takich rzeczy, mam proste włosy i praktycznie nawet mi sie nie zdarza ich suszyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie bardzo Ci zazdroszczę włosów :)

      Usuń
  5. Ja nie używam takich produktów... Jednak szkoda, że nie jest zbyt fajny;/ Ogólnie lubię produkty Syoss...
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy jakoś nie miałam do czynienia z innymi niż ten :)

      Usuń
  6. Miałam go dawnoo temu i też się z nim nie polubiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nikt się z nim nie polubił z tego co czytam :)

      Usuń
  7. Super to drugie zdjęcie :)
    Ja nie prostuję włosów, więc nie wypowiem się nt. takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!:)
      widzę, że u mnie komentujące to same prostowłose - szczęściary! :D

      Usuń
  8. mi też 2 zdjęcie się podoba :)
    a balee kupuje mi koleżanka blogowa oczywiście;) która ma dostęp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa :)
      w takim razie zazdroszczę takiej koleżanki!

      Usuń
  9. moja mama go bardzo lubi, ja na szczeście nie potrzebuję takich kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, pierwsza osoba która go lubi, jak widać włos włosowi nie równy :)

      Usuń
    2. Może dlatego, że ma krótkie włosy i tylko trochę je podprostowuje. Ja za to mam tak mocno kręcone włosy, ze ich się nie da wyprostować. Ostatnio w ogole moja od roku nie używana prostownica utopiła się przypadkiem w kibelku więc ją wyrzuciłam - tym bardziej nie potrzebuje wspomagaczy prostowania;p;p

      Usuń
    3. hahaha no to przynajmniej problem niszczenia włosów masz z głowy :P

      Usuń
  10. Dobrze wiedzieć że nie warto go kupować.Co do zdjęcia to świetnie uchwyciłas ten moment pryskania :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stanowczo odradzam i bardzo dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  11. Rzeczywiście fajne Ci wyszło to zdjęcie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kupiłam Protect heat defence chroniący do 230 stopni z serii Tresemme i jestem zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dzisiaj kupiłam Johna Friedy! :) z pewnością dam znać jak się spisuję :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i każde dodanie do obserwowanych.
Dajecie mi przez to siłę by dalej pisać!

Staram się do każdej osoby zostawiającej komentarz wejść :)